Jestem wyznawcą zasad, że nie ma przypadków i że wszystko dzieje się po coś.

Wszechświat często nam pomaga, wielu wtedy mówi o szczęściu, farcie. O tzw „szczęściu” napiszę inny wpis, a teraz opisze Ci coś co przytrafiło mi się dzisiaj.

Mój kolega wyjeżdża z całą rodziną z Polski – przeprowadza się. Miałem jego żonie przekazać książkę, ale nie mieliśmy okazji tego wcześniej uczynić, ponieważ mieszkamy w różnych miastach a długo już nie byliśmy u siebie. Jak kilka dni temu dzwoniłem do Radka to okazało się, że on już na dniach wylatuje, ale mają być jeszcze przed jego odlotem na chwilę w Rzeszowie, więc przekażę Ani książkę i jeszcze się przytulimy przed ich wyjazdem. Dziś rano dzwoni Radek że będą w okolicach południa w Rzeszowie. Fajnie, tylko ja akurat już miałem dość mocno zapakowany dzień spotkaniami, no ale zawsze tę chwilę można jakąś lukę znaleźć.
Gdy była 13:50 i wyjeżdżałem na kolejne spotkanie na godz 14:00 okazało się, że samochód mi nie chce odpalić. Po kilku próbach odpalenia stwierdziłem, że przesłanek żadnych do awarii w ciągu dnia nie było, a teraz jedynie co to tak jakby nie mógł zassać paliwa – fakt było na rezerwie, a dodatkowo stałem pod skosem, więc może to była przyczyna. W tym czasie wysłałem sms’a że będę na spotkaniu trochę spóźniony i pobiegłem poszukać kogoś kto zna się cokolwiek na samochodach aby doraźnie mi pomógł. Okazało się że znajomy może wiec wróciliśmy do auta. A ono odpaliło normalnie :-) Stwierdziłem, że aby wykluczyć prawdopodobieństwo ponownego nieodpalenia podjadę po drodze na pobliskiego Statoil’a i zatankuję. W trakcie tankowania dzwoniłem kolejny już raz do Radka, ponieważ od jakiegoś czasu nie mogłem się dodzwonić, a przecież mieliśmy się zobaczyć. Gdy zapłaciłem i wsiadłem do samochodu zadzwonił Radek z telefonu Ani i mówi że swój telefon ma w serwisie i dlatego nie mogłem się skontaktować, ale są w Rzeszowie i już niedługo będą wyjeżdżać więc możemy się szybko spotkać. Hmm, pomyślałem, pędzę na spotkanie i jestem spóźniony, no ale Radek i Ania są dla mnie ważni, więc mówię co i jak i że tak na szybko to dam radę tylko gdzie oni są. A Radek mi mówi, że blisko centrum przy Millenium Hall, no a ja pytam gdzie przy Millenium bo ja też jestem tu blisko a Radek mi mówi że dobija powietrza do opon na Statoilu :-) Padłem ze śmiechu. Objechałem stację, poprzytulaliśmy się i pojechałem na spotkanie.

Czy Ty zauważasz w swoim życiu tego typu przypadki, czy potrafisz analizować dlaczego konkretne rzeczy przytrafiają Ci się? Czy coś, co z pozoru jest przeciwnością może być Twoim sprzymierzeńcem.

Zastanów się czasem nad tym i zamiast od razu złościć się na daną sytuację zastanów się do czego Cię ona zaprowadzi.

Staraj się wyciągać z takich sytuacji pozytywy a wtedy wszystko zacznie się Tobie sprzymierzać i wspierać Cię w dążeniu do Twoich celów.

 

Jeżeli szukasz inspiracji, motywacji lub wiedzy – skontaktuj się ze mną. Zapisz się również na newsletter, aby być na bieżąco z poradami i inspirującymi wpisami.

[FM_form id=”1″]

 

 

Dodaj komentarz